TOP 100 najlepszych polskich filmów w historii Pełna Sala
Content
Wplatając fikcję w nasze historie, często je ubarwiamy, sprawiamy nie tylko, że unika nam prawda, ale też mimochodem wpisujemy je w konwencje tego, co wydaje nam się atrakcyjne. Z podobnym problemem mierzyła się za dziecka Tsou Shih-Ching, tajwańska reżyserka, której zawdzięczamy jeden z ciekawszych azjatyckich filmów ubiegłego roku. Covino swoją opowieść często kieruje na obyczajowe wody, wpływając tam okrętem zbudowanym z błyskotliwych dialogów, iskrzącego napięcia, bliskości czy zwykłych potrzeb osób tworzących związek. Nie jest jednocześnie zwykłym zbiorem niskopoziomowych gagów i zagłębia się w skomplikowany, miłosny czworokąt. Po obradach głośniejszych niż 12 miesięcy wcześniej, wyłoniliśmy w końcu ranking, w którym nie obyło się bez zaskoczeń. Rok 2025 był jednym z najlepszych, jeśli chodzi o kino XXI wieku. Jej celem jest motywowanie kobiet do świadomego dbania o siebie i czerpania radości z drobnych chwil.
Lał deszcz, uciekł mi autobus i istniało poważne ryzyko, że spóźnię się na przedpremierowy pokaz najnowszego filmu Ryana Cooglera. Podczas pierwszego seansu płakałem trzykrotnie – z czysto kinofilskiego poruszenia. Takie słowa najczęściej pojawiają się przy opisie Brutalisty – zarówno jako pochwała, jak i zarzut wobec dzieła Brady’ego Corbeta. Na początku znikające dzieci z miasteczka budzą skojarzenia z Flecistą z Hemlin, ale w centrum tej historii wpada Gladys. Możliwe, że kojarzycie je, nawet jeśli nie widzieliście samego filmu. Dzięki temu Nosferatu staje się kinem grozy, które nie straszy samym Skolim Online Casino potworem (choć Bill Skarsgård w swojej charakteryzacji jest bez wątpienia przerażający!), lecz tym, co głęboko ludzkie.
Radu płynnie oscyluje między ironicznym podśmiewywaniem się ze swoich postaci a obrazowaniem ich rozterek z rozbrajającą wręcz szczerością. Haugerud jednak szybko wyciąga dywan spod stóp zarówno postaci, jak i widza, każąc zastanowić się nad realnością prezentowanej przez główną bohaterkę – Johanne – historii i nie tylko. Mamy więc surowy obrazek nakręcony iPhonem, charakterne postacie i dziecięcą perspektywę. I chociaż gra współczesnym, utartym romcowym motywem w postaci wielkomiejsko-nowobogackiej miłości, świetnie rozwadnia go, rozszerzając koncept z dwóch do czterech osób. Zaprawdę, powiadam – w żadnym filmie irlandzka muzyka nie przeraża tak, jak tutaj. Głęboko zanurzone w mikroświecie i kulturze bohaterów, pulsujące niesamowitą energią, z gracją łączące wampirystyczny horror z opowieścią o muzyce, ludziach, ich grzechach i słabościach. Song tym razem zdecydowała się osadzić historię w świecie swatki Lucy (Johnson), która, choć sama doradza jak znaleźć miłość, nie ma na tym polu szczęścia. Nie po raz pierwszy popisuje się swoim wielkim talentem wokalnym, ale tutaj robi to jak dotychczas najlepiej.
Wkrótce na jej drodze staje dwóch mężczyzn – czarujący Harry (doskonale korespondujący ze swoim wizerunkiem Pascal) i były chłopak John (Chris Evans, autor prawdopodobnie najpiękniejszego filmowego monologu tego roku). Matt Shakman przyjął ją na siebie i przerodził w najlepszy film Marvela tego roku – konsekwentny w swoim budowaniu świata przedstawionego, znakomity dramaturgicznie, oszałamiający wizualnie, dający swoim aktorom sporo pola do popisu. Lawrence wraz ze scenarzystą JT Mollnerem rewelacyjnie wykorzystali pozornie prosty koncept, a ciężar emocjonalny historii oparli na dwóch głównych postaciach, wspaniale zagranych przez Coopera Hoffmana i Davida Jonssona. Choć nie brakuje w nim typowych dla reżysera elementów, "Złodziej z przypadku" spełnia się jako ciekawie poprowadzona, pełna akcji i niezłego humoru opowieść, do tego mistrzowsko zagrana rola przez Austina Butlera. Romans dwojga młodych ludzi zostaje wystawiony na próbę w obliczu katastrofy, która na zawsze zapisała się w historii. Film imponuje napięciem, psychologicznym pojedynkiem bohaterów i realistycznym obrazem świata przestępczego. Ciepła i wzruszająca opowieść o prostolinijnym człowieku, który mimowolnie staje się świadkiem i uczestnikiem ważnych wydarzeń w historii Stanów Zjednoczonych.
POTOP ( , reż. Jerzy Hoffman
W całym tym portrecie nie brakuje oczywiście relacji międzyludzkich, mających, podobnie jak rewelacyjne zdjęcia Adama Bajerskiego, szeroką paletę odcieni i barw, a całość historii da się również odczytać na poziomie symbolicznym, a nawet metafizycznym. Jakże ironiczne jest nakręcenie tak doskonałego wizualnie filmu dziejącego się w ośrodku dla niewidomych. Wirująca kamera Witolda Sobocińskiego porywa widza w kołowrót obrazów inspirowanych twórczością plastyczną Wyspiańskiego i innych młodopolskich twórców. Kondensacja akcji utworu oraz jej zwielokrotniona dynamika, ujęta jednocześnie w karby ścisłej dyscypliny formalnej, a także uwspółcześniona interpretacja utworu stanowią o jego wielkiej sile. Owo wydarzenie, jak dowiadujemy się z filmu, przeszło wówczas praktycznie bez echa, jedna z przepytywanych osób orzekła nawet, że nie zawracała sobie głowy tym „incydentem”. Banałem wydaje się zachwyt nad operatorską subiektywizacją, co w niezwykle ciekawy sposób włączyła Josephine Decker do Łagodnie i czule.
Marian Falski przez dekady obserwował, jak jego dzieło życia wprowadza w annały polszczyzny kolejne pokolenia dzieci, aż w końcu w wieku dziewięćdziesięciu trzech lat zmarł na zawał serca w październiku 1974 roku. Druga część trylogii, w której Drużyna zostaje rozdzielona, a wojna z siłami zła nabiera rozpędu. Programista odkrywa prawdę o rzeczywistości i zostaje wciągnięty w walkę o wyzwolenie ludzkości. Relacja z młodym chłopakiem staje się dla niego szansą na odkupienie, zmianę i odnalezienie sensu w końcówce życia. Jest to jednocześnie obraz boleśnie dla Amerykanów prawdziwy i – co gorsza – aktualny. To też dowód, że w mainstreamowym kinie można ciągle znaleźć coś świeżego i oryginalnego, co na długo pozostaje w pamięci. To kino głęboko świadome tradycji gatunku, a zarazem na tyle wyraziste, by z czasem stać się jego nowym klasykiem. Robert Eggers po Wikingu wrócił do formy, proponując reinterpretację historii jednej z najbardziej rozpoznawalnych figur w dziejach kina grozy.
Oddaj ją, reż. Danny Philippou, Michael Philippou
Utrzymywała się ona zwłaszcza w świecie kinematografii polskiej — albo skupionej na historyzmie (kino Wajdy), albo na alegoriach (twórczość Munka), tudzież narracji oczywistej, radykalnie linearnej (jak w przypadku większości twórców wywodzących się z socrealizmu). Oczywiście sporo w tym prawdy — pojawia się rozliczenie z Maćkiem Chełmickim w formie postaci kreowanej przez Zbigniewa Cybulskiego, oderwania od stricte patriotycznego przedstawienia okupacji, skupienie na dramacie jednostki. Rozmówcy przyjmują różne maski i podejścia, a widz razem z nieustępliwym protagonistą są coraz bliżej odkrycia prawdy… Nakręcone na taśmie 16mm świadectwo powrotu Henryka Grynberga do tytułowej Radoszyny, wsi pod Mińskiem Mazowieckim, dzięki oszczędnej formie i skupieniu na słowach i pamięci stało się jednym z najbardziej rozdzierających przykładów polskiego kina post-holocaustowego. Rok później, z kooperatywy tej dwójki, świat ujrzał Miejsce urodzenia, średniometrażowy (często błędnie nazywany pełnym metrażem, mimo czasu trwania znacznie poniżej nawet pięćdziesięciu minut) obraz, który niczym cios karate wbił Pawła Łozińskiego do panteonu największych polskich dokumentalistów. Zdający sobie z tego sprawę Paweł Łoziński, przygotowując po dwóch uczelnianych etiudach swój pierwszy poważny projekt, pracę dyplomową, wiedział, że musi stworzyć coś wyjątkowego.
Żywy czy martwy: Film z serii „Na noże”, reż. Rian Johnson
To historia o miłości, walce z własnym umysłem i niezwykłej determinacji. Inspirująca historia niezwykłej przyjaźni między sparaliżowanym arystokratą a jego opiekunem z przedmieść. Mroczny dramat ukazujący przemianę samotnego komika w jednego z najbardziej znanych złoczyńców. Film łączy humor, nostalgię i emocje w historii o miłości, lojalności i losie. Spotkanie z terapeutą staje się dla niego szansą na przepracowanie traum i odnalezienie własnej drogi. Poruszający dramat o młodym geniuszu matematycznym z Bostonu, który mimo niezwykłego talentu nie potrafi uporządkować własnego życia. Film łączy widowiskowe sceny bitewne z opowieścią o zemście, wolności i poświęceniu dla własnego narodu.
